Bramka to małe schronisko w Dolinie Sąspowskiej, o miąższości warstw nie przekraczającej 2 metrów. Zdecydowaliśmy się zatem prowadzić w niej prace równolegle z wykopaliskami w Koziarni, oddalonej o ok. 20 min pieszo. Łącznie prace trwały tu zaledwie kilka dni.

Badania rozpoczęliśmy od zebrania hałdy ze starych wykopalisk, tworzącej na powierzchni niewielkie wzniesienie. Ziemię z hałdy wrzucaliśmy do worków, które odpowiednio oznaczone, znosiliśmy w dół doliny, skąd można je było zabrać samochodem i przewieźć do bazy na flotację. Najkrótsza droga z Bramki w dół doliny i do przejezdnego szlaku, prowadziła przez bardzo stromy stok. Zatem, by usprawnić pracę, zbudowaliśmy prowizoryczną kolejkę linową dla wiaderek z workami.

Podobnie jak w jaskini Koziarni, także w Bramce chcieliśmy odsłonić profil i pobrać próbki. Tutaj jednak dawny profil został zabezpieczony murkiem z kamieni. Po jego odczyszczeniu i usunięciu okazało się, że w miejscu dawnego profilu gryzonie stworzyły sobie spiżarnię i częściowo go zniszczyły zrobionymi przez siebie korytarzami. Na szczęście wystarczyło przesunąć profil o kilkadziesiąt centymetrów poprzez otworzenie małej docinki.
Dzięki zastosowaniu metody flotacji udało nam się pozyskać bardzo dużo zabytków, w szczególności krzemiennych. Pozwoli nam to powiedzieć coś więcej o ludziach, którzy dawniej zamieszkiwali Schronisko Bramka. Badania w tym miejscu były krótkie, ale owocne.